Także dla pracodawcówTa sama sesja, inna sala
W każdej większej organizacji jest grupa ludzi po czterdziestce i pięćdziesiątce, którzy po wyjściu z biura zaczynają drugi etat: przy ojcu z alzheimerem, przy matce, która przestała sobie radzić. Prawie nikt z nich tego nie zgłasza.
Widać za to skutki. Urwane popołudnia i telefony w środku spotkania. Odmowa awansu bez podania powodu. Doświadczony człowiek, który nagle składa wypowiedzenie, bo doszedł do ściany — i którego trzeba zastąpić kimś, kto przez rok będzie się uczył jego roboty.
52%pracujących opiekunów poświęca opiece ponad 20 godzin tygodniowo — tyle, co drugi etat
92%wskazuje stres i zmęczenie psychiczne jako największe wyzwanie zawodowe
19%tylko tylu uważa, że pracodawca rozumie ich sytuację
Źródło: raport „Wyczerpani” Fundacji Penumbra Polska, część badawcza „Kanapka w biznesie” (2026). Badanie online wśród 284 osób aktywnych zawodowo i jednocześnie opiekujących się bliskim.
To nie jest problem, na który firma nie ma wpływu.
W tym samym badaniu wśród osób, które czują pełne wsparcie przełożonego, znacznie więcej dobrze ocenia swój stan psychiczny. Różnicę robi nie wielki program, tylko to, czy temat w ogóle istnieje.
Nikt nie rezygnuje z pracy dla rodzica z dnia na dzień.
Poprzedza to zwykle wiele miesięcy cichego wykańczania się — i to jest okno, w którym wiedza i konkretne narzędzia realnie coś zmieniają. Później zostaje już tylko wybór między jednym a drugim.
Dla zespołu wellbeing to spotkanie ma jedną przewagę nad typowym webinarem o odporności psychicznej: dotyczy problemu, który pracownik już ma, i kończy się konkretem — kartą technik i mapą wsparcia, na którą można spojrzeć w niedzielę wieczorem. Formuła bez zmian: przyjeżdżam do Was ze sprzętem, w godzinach dopasowanych do Waszego dnia.